Dzień rozpoczelismy od zmagań na trasie rajdu rowerowego doliną Wołkowyjki do Bereźnicy, ledwo nie wyzionelismy ducha ;-)
Oprócz pieknych dolin pokazalismy im Bieszczady od strony wody - gdzie wypłynęliśmy Kutrem Egida z Bieszczadzka grupą WOPR do Zatoki Brossa i po Króla Włóczegów Juliusza I Po dniu pełnym atrakcji naszą przygodę zakończylismy w CKR Czarna biesiadą Bieszczadzką.
W drugim dniu naszych zmagań wszyscy byli 'wniebowzięci" - latalismy szybowcami, a żeby dotrzeć na szczyt Bezmiechowej wybralismy się na prawdziwą przeprawę terenówkami. Kazdy mógł poprowadzić samochód, przemierzylismy grzebiet Rybnegoi i dolinę Sanu.
Atmosfera imprezy na długo zostanie w naszej pamięci.