Ekipa z castoramy wykazala się nietuzinkowym hartem ducha w walce z żywiołem wody lejącej się strumieniami z nieba. Wozy zamieniającej bieszczadzką ziemię w glinę śliską jak lód, zaklejającą bieżniki opon w samochodach i quadach. Wspólnie przejechaliśmy przez spory kawałek Bieszczadów odwiedzając ciekawe miejsca. Na trasie zjedliśmy obiad w dymnej chacie na terenie jak zwykle gościnnego ośrodka Relavia w Polańczyku. Do zobaczenie ponownie w Krainie Wilka ! Pozdrowienia dla całej Castoramowej ekipy.