Mieliśmy przyjemność gościć 70 kandydatów do otrzymania sprawności Bieszczadzkiego Trapera podczas imprezy zorganizowanej przez CEFARM Rzeszów w Hotelu Energetyk nad Jeziorem Myczkowieckim. Po długich negocjacjach Organizatorzy wybrali wariant imprezy przeprawowej, w programie której uczestnicy mieli za zadanie przeprawić się terenówkami po bieszczadzkich bezdrożach, co raz pokonując naturalne przeszkody terenowe, z czego najtrudniejszą była przeprawa przez bród na Sanie, a woda tego dnia była wysoka …
Samochodami terenowymi dotarliśmy na miejsce gdzie zorganizowaliśmy zajęcia linowe, nie było łatwo zjechać ze stromej skały, ani przejść po mości linowym zachowując równowagę. Po zdobyciu kolejnej sprawności bieszczadnika udaliśmy się na biesiadę na leśnej polanie w Weremieniu, gdzie zaspokoiliśmy nasze „wilcze apetyty”. Sił musiało nam wystarczyć do wieczora, po południu każdy musiał nauczyć się jak przetrwać w tym trudnym terenie, bez umiejętności rzutu siekierą i strzelania z łuku trudno jest negocjować z niedźwiedziem … Na koniec mogliśmy pobiegać na świeżym powietrzu próbując ustrzelić Prezesa, ten jednak wykazał się niemałą sprawnością i nie dał się podejść, jak widać szkolenie bieszczadnika nie poszło w las…