W sobotę nastąpiła inwazja Czerwonych Kapturków na dziką dolinę. Kilka bieszczadzkich wilków próbowało swych sił jednak Kapturki dzielnie się broniły przed atakiem używając średniowiecznych machin wojennych, łuków, siekier no i - co oczywiste - sexapeal`u.
Z mapami w rękach poszukiwaliśmy ukrytych skarbów, było też pole minowe i zabawa z sapera z wykrywaczem metalu oraz wiele innych traperskich konkurencji. Wieczorem bawiliśmy się w hipisów w rytm muzyki z lat 60-tych.
Po raz kolejny grupa z Lukas Banku rzuciła urok na ekipę z Krainy Wilka powodując zryw i pospolite ruszenie. Każdy ochoczo zabrał się do pracy (niektórzy ze zdwojoną mocą...) po to by wspólnymi siłami doprowadzić do fajnej imprezy. Zapraszamy ponownie.