Bazą imprezy był Ośrodek Szkoleniowo Wypoczynkowy Relavia w Polańczyku.
Z Polańczyka przejechaliśmy do Górzanki. stamtąd, w dalszą drogę wyruszyliśmy wozami traperskimi. Tabor liczył kilknanaście zaprzęgów. Jadąc przez malowniczą dolinę odwiedziliśmy wypał węgla drzewnego i jego mieszkańców.
Mimo średnio rewelacyjnej pogody traperzy mieli dobre humory. Pomogła w tym pewnie rozgrzewająca ciało i umysł bieszczadzka miodówka oraz grajkowie nadający rytm całemu taborowi.
W opuszczonej wsi Radziejowa napadli na nas cwający na hucułach kowboje. Do niewoli trafił jadący z nami bandzior Rychu. Spotkał go marny los - został powieszony na samotnym drzewie gdzieś na dzikiej, bieszczadzkiej polanie.
Impreza swój dalszy ciąg miała już na terenie ośrodka Natura Park, gdzie dla naszych Gości przygotowaliśmy liczne atrakcje oraz traperskie konkursy.
Zapraszamy do oglądania fotoreportażu.
Do zobaczenia w Krainie Wilka !